Dobrostan zwierząt przekłada się na ilość mleka, jakość mięsa i opłacalność hodowli. Dlatego hodowcy przykładają dużą wagę do żywienia zwierząt. Z pomocą przychodzą im nowoczesne technologie.

Poza odpowiednim rodzajem paszy coraz większego znaczenia w hodowli nabiera dostosowanie zaawansowanych technologicznie maszyn rolniczych, urządzeń oraz kompleksowego wyposażenia obór.

– Optymalna organizacja pracy i produkcji ma związek z dobrostanem zwierząt. A także, co oczywiste, z wykorzystaniem paszy, przyrostami i retencją białka. Ponadto, optymalizacja procesów produkcji sprzyja poprawianiu jakości mięsa, ponieważ w tym względzie, oprócz właściwego doboru genetycznego, żywienie i ogólnie pojęty dobrostan zwierząt również odgrywają istotną rolę – podsumowuje dr Tadeusz Blicharski, prezes Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej POLSUS.

Indywidualne podejście

W Polsce wiodącym producentem tego rodzaju sprzętu jest Euromilk, firma specjalizująca się w rozwiązaniach w zakresie żywienia i doju, skierowanych przede wszystkim do gospodarstw mleczarskich. Euromilk produkuje m.in. wozy paszowe, rozrzutniki obornika i owijarki samozaładowcze. Największym zainteresowaniem odbiorców cieszą się w pełni zautomatyzowane urządzenia przeznaczone do żywienia zwierząt – roboty paszowe Feedex oraz TMRobot, jak również stacje paszowe EM Feedose.

– Kluczowe znaczenie mają względy ekonomiczne. Żywienie zwierząt generuje największą część wydatków w gospodarstwie, nie mówiąc już o kosztach samej paszy czy procesu jej przygotowywania. Po zainstalowaniu robotów spadają koszty przygotowania paszy, m.in. dzięki wymiernie mniejszemu zużyciu oleju napędowego i energii elektrycznej. Rolnik może oszczędzić również ok. 2-4 godzin pracy dziennie. Jego rola ogranicza się do napełnienia zbiorników na pasze i monitorowania poprawności dawek. Dużo mniejsze są też koszty związane z opieką weterynajną. Lepsze żywienie oznacza koniec kwasicy i zapaleń – mówi Robert Szepietowski, dyrektor handlowy firmy Gama Group, do której należy marka Euromilk.

Roboty paszowe pracują przez 24 godziny na dobę – pilnują regularności, dbając o to, by zwierzęta miały zawsze odpowiednią ilość świeżej paszy, zadawanej w mniejszych ilościach, indywidulanie dla każdej krowy lub grupy żywieniowej.

–  Taka forma żywienia zapewnia optymalne pH żwacza, poprawia się ogólny dobrostan zwierząt i następuje zauważalne zwiększenie produkcji mlecznej. Najlepszą strategią żywnościowa jest zadawanie paszy 8 razy dziennie, co jest praktycznie nieosiągalne przy manualnej dystrybucji pokarmu – podkreśla Robert Szepietowski
Ważna też jest kompaktowość i elastyczność tego rodzaju urządzeń – łatwo je dostosować do każdego rodzaju obory, a szerokość korytarza paszowego przestaje być priorytetem przy planowaniu nowych budynków.

– To olbrzymia zaleta w porównaniu na przykład do wozów paszowych, które muszą być idealnie wymierzone, by pasowały wymiarami do każdego pomieszczenia. TMRobot nadaje się zarówno do obór uwięziowych jak i wolnostanowiskowych – dodaje Robert Szepietowski.

Sukces w Europie

Produkty tej marki cieszą się coraz większym zainteresowaniem nie tylko w Polsce, lecz również w Niemczech, Szwajcarii, Holandii, Austrii czy Portugalii. Nabywców znajdują też w krajach takich jak Rosja, Litwa, Łotwa, Bułgaria i Cypr.
Euromilk ma własny dział konstrukcyjny i dział automatyzacji, opracowujący obecnie zupełnie nowe rozwiązania w zakresie żywienia. Na rynku pojawią się w ciągu kilku lat.
– Szczegółów nie mogę jeszcze zdradzić, ale są to bardzo zaawansowane projekty, innowacyjne w skali europejskiej. Jesteśmy jedyna firmą w Polce która opracowuje i produkuje tego typu urządzenia – podsumowuje Robert Szepietowski.

Modele żywienia

Modernizacja infrastruktury i wyposażenia gospodarstw to nie wszystko. Kluczową kwestią w każdej opłacalnej hodowli, niezależnie od jej profilu, jest  także stosowanie nowoczesnych modeli żywienia. Rolnicy zwracają coraz większą uwagę na skład stosowanych premiksów i mieszanek paszowych. Pasze antystresowe czy specjalne mieszanki uzupełniające dla krów w okresie laktacji – to niektóre przykłady.

– Nasze produkty zawierają między innymi witaminy, mikro- i makroelementy oraz aminokwasy niezbędne do intensywnego chowu. Zawarte w preparatach probiotyki, prebiotyki, enzymy, ekstrakty ziołowe itd. zwiększają bezpieczeństwo i efektywność produkcji zwierzęcej. Nasza oferta to premiksy, mieszanki paszowe uzupełniające i preparaty mlekozastępcze dla zwierząt. Obejmuje preparaty dla bydła, trzody chlewnej, drobiu, owiec, kóz, ryb, mięsożernych i roślinożernych zwierząt futerkowych – mówi lekarz wet. Adam Piotrowicz, prezes zarządu firmy Dolfos.