Maszyny do bezorkowej uprawy gleby, satelity i drony – polscy rolnicy coraz chętniej korzystają z nowoczesnych technologii. Nowością jest m.in. robot zapylający. Rozmowa z prof. Wiesławem Golką, wieloletnim dyrektorem Instytutu Technologiczno-Przyrodniczego w Skierniewicach.

Marzena Żuchowcz: Innowacyjne rozwiązania wpływają na rozwój rolnictwa?

Prof. Wiesław Golka: – W rolnictwie, podobnie jak w całej gospodarce, innowacje mają bardzo istotne znaczenie z punktu widzenia konkurencyjności przedsiębiorstw. Nasze rolnictwo musi konkurować z rolnictwem innych krajów. Rozwiązania innowacyjne powinny podnosić walory jakościowe produktów, w ramach zrównoważonego rozwoju. Wymagać to będzie jednak znacznego pobudzenia innowacyjności naszych przedsiębiorstw i rolnictwa.

Z jakich nowości technologicznych korzystają polscy rolnicy?

– Duże zmiany następują w technologiach uprawy gleby. Wiele korzyści, zarówno ekonomicznych, jak i ekologicznych, może przynieść zastąpienie systemu uprawy płużnej technikami bezorkowymi. Płużna uprawa roli to najbardziej energochłonny, a przez to kosztowny element w produkcji roślinnej. Często prowadzi też do niekorzystnych zmian w ekosystemach, powodując m.in. szybszą mineralizację glebowej materii organicznej, a przez to zwiększoną emisję CO2 do atmosfery. Bezorkowy system uprawy pozwala uniknąć tych skutków. Obecnie jest stosowany w ok. 10 proc. gospodarstw w Polsce i rozwija się dość szybko.

Widać też dynamiczny rozwój tzw. rolnictwa precyzyjnego. To zaawansowane technologie polegające na zbiorze danych o plantacjach z wykorzystaniem GPS, satelity czy dronów. Informacje o polach, kondycji roślin, czy  wielkości plonów wykorzystywane są do tworzenia map zmiennej aplikacji i precyzyjnego dawkowania nawozów i środków ochrony roślin.

Coraz częściej powstają też obiekty inwentarskie zasilane energią ze źródeł odnawialnych. Powszechniej wprowadzane są też różne rodzaje roślin energetycznych, stanowiących źródło ciepła.

Dużo mówi się o niebezpieczeństwach związanych ze stosowaniem nawozów sztucznych. Czy są na rynku dostępne lub czy trwają prace nad technologiami, dzięki którym rośliny uprawne są w stanie pobierać azot z innych źródeł niż nawozy sztuczne?

– Badane są technologie ograniczające ilość wysiewanych nawozów. Następuje również proces uszlachetniania nawozów w kierunku łagodniejszego oddziaływania na środowisko naturalne.

Jednak, niezależnie od prowadzonych badań, istotne jest efektywne gospodarowanie azotem, zaczynające się od określenia dokładnego stanu i zasobności gleby. M.in. dlatego coraz większą popularnością cieszy się rolnictwo precyzyjne.

Jakie nowości w zakresie automatyzacji wprowadzają na rynek producenci?

– To maszyny do bezorkowej uprawy gleby i dla rolnictwa precyzyjnego, zwłaszcza do nawożenia i ochrony roślin, jak również maszyny i urządzenia do automatyzacji prac w budynkach inwentarskich. Automatyzacja procesów roboczych to dziś najważniejszy kierunek rozwoju. Dostęp dużych gospodarstw w Polsce do nowoczesnej techniki nie jest dziś gorszy niż rolników we Francji czy w Niemczech, ale do pełnej automatyzacji procesów produkcyjnych jeszcze trochę brakuje.

Z przyjemnością patrzę na rozwój polskiego przemysłu maszyn rolniczych. Krajowi producenci  coraz częściej wygrywają konkurencję z firmami z Europy Zachodniej. Jednak polska branża maszyn i urządzeń wciąż jest jeszcze mocno uzależniona od finansowania zewnętrznego, szczególnie z dotacji unijnych.

Co będzie można zobaczyć na tegorocznych CTR w ramach ekspozycji „Innowacje dla rolnictwa”?

– Jej celem jest zaprezentowanie firmom produkcyjnym oraz producentom rolnym nowości technologicznych i technicznych, usług oraz programów wspierających produkcję rolniczą oraz przetwórstwo rolno-spożywcze. Pokazane będą nowe maszyny polskich producentów, służące do bezorkowej uprawy gleby. Ceny tych maszyn będą znacznie niższe od tych proponowanych przez zagranicznych producentów. Zaprezentowane będą także nowoczesne technologie dla rolnictwa precyzyjnego.

Z ciekawostek wymienić można robota zapylającego z Politechniki Warszawskiej czy „Laboratorium w pudełku”, nad którym pracują naukowcy z Lublina. To urządzenie pozwoli przeprowadzać testy wykrywające i analizujące szkodliwe dla roślin mikroorganizmy bezpośrednio na polu uprawnym, co pomoże stosować tylko niezbędną ilość pestycydów. W ramach ekspozycji przewidujemy również Giełdę Innowacji, na której prezentowane będą pomysły oraz projekty innowacyjne w bardzo wstępnej fazie rozwoju. Tam też nasi przedsiębiorcy będą mogli szukać partnerów, grup wynalazców do wspólnego wdrażania projektów. Czynny będzie także punkt kontaktowy dotyczący działania „Współpraca” w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, na którym porad i informacji będą udzielać brokerzy innowacji z Centrum Doradztwa Rolniczego i Wojewódzkich Ośrodków Doradztwa Rolniczego.